ZACZEKAM...
Nie chce mi się pisać, to chyba przez tą zimę.
Dzieci są raz zdrowe, raz chore. Ja zresztą też, tak jak nigdy nic mnie nie dopadało tak przez ostatni miesiąc juz drugi raz chora jestem.
Nie korzystamy z uroków zimy bo jakas dodupna ta zima, no np wczoraj spadł piękny biały puch tylko po to by dziś była chlapa.
Czekam na wiosne...
W między czasie, wieczorami robie konikom tabliczki, a koniczków przybywa.
Ostatnio właściciel stajni zakupił dwa piękne karuski - chłopczyki.
A wczoraj kupił koleżanke dla Różyczki i rówieśnika dla synka Róży - teraz Ramzes ma sie z kim bawic.
A oto jedna z tabliczek:

W niedziele Różyczka dostała piękny różowiutki kantarek.