RSS
poniedziałek, 26 maja 2008
:)
Mój Pierwszy Puchar!

środa, 16 stycznia 2008
NASZE OCZKO W GŁOWIE
Przedstawiam Wam Evo

Konisko Nasze kochane. Więcej na temat Evo piszę na blogu: http://evo-gniadoszek.blog.onet.pl/ 
Evo i jego Przyjaciele zasługuje na swoj prywatny blog więc zapraszam :)
W miare systematycznie będę umieszczać fotki Evulca u siebie w albumie tj tu:http://picasaweb.google.com/becikmik




czwartek, 30 sierpnia 2007
:)
Weny do pisania nie mam, Ci co mają wiedzieć co się dzieje - wiedzą...
A pozostałych zapraszam do oglądania.

film pt: "Poszukiwacze"

http://picasaweb.google.com/emqrek.video/Poszukiwacze


film pt: "Wakajce Zdory"

http://picasaweb.google.com/emqrek.video/Zdory


film pt: "Stajnia Korona"

http://picasaweb.google.com/emqrek.video/WilanWStajniaKorona


Rodzinny album zdjęć:

http://picasaweb.google.com/emQrek


:)))



niedziela, 17 czerwca 2007
Synek Mamusi Kochaniutki :)
Zdjęcie z zeszłego tygodnia, ale...
Dziś wzięliśmy aparat lecz z rozładowanymi obydwoma kompletami akumulatorków.
Jasiowi zrobiłam dziś pół godzinną lonżę - trochę się pogimnastykował chłopak.
Hehehe, zsiadł po pół godziny prawie płacząc, że jeszcze.
Kiedys wystarczały mu zwykłe oprowadzanki a teraz chce się uczyć i jeździć z mamą.
Usnął godzinę temu mówiąc, że jeszcze się nie zdecydował czy być ułanem czy kowbojem.
Kochany synek


A tutaj link do filmiku:
http://picasaweb.google.com/emQrek/JasNaKmoniku/photo#5074003574787895666
wtorek, 17 kwietnia 2007
Czego Miruś się nie nauczy.... for my mother-in-law
...A nie prawda!!!
Czasami na naukę (i na wychowywanie) nigdy nie jest za poźno.
Dla porównania:
Mireczek ma lat ....... i własnie się nauczył,
Marcinek ma lat 2 i 6 mieś i już umie.


środa, 04 kwietnia 2007
Przez Szybę
Miałam dziś pojechać na rowerze do Róży.
Wyczyścić ją, założyć czysty kantarek i chwilkę polonżować, ale pogoda taka że mi się odechciało wycieczki rowerowej.
Pięknie było tylko przez szybę...

poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Zabraliśmy chłopców do MWP, Jasio i Marcinek mieli okazje z bliska zobaczyc i dotknąc to co tak bardzo ich fascynuje, czyli samoloty, samochody, śmigłowce czołgi i inny sprzęt używany przez wojsko.
Byli pod wrażeniem wielkości niektórych maszyn. Byli zachwyceni jednak po tym całym "nudnym" spacerowaniu zabraliśmy ich na pobliski placyk zabaw gdzie mogli dać wreszcie upust swojej energii. Główną atrakcja było wbieganie na górke i zbieganie z niej.
Tatuś natomiast dał upust swojej energii biegając za chłopcami i pstrykając im fotki (dokładnie 96zdjęć)







sobota, 31 marca 2007
Koniki z dziećmi
Dziś mężuś postanowił, że zabierze dzieci i pojedzie ze mną na koniki.
Cóż to był za dzień :-)))
Cały czas na oriencie.
Moja Różyczka wróciła od kawalera :-)))
Za 11 mieś bedzie miała dzidziusia.
Chciałabym jeździć na niej jak najdłużej, wiem że później będzie to trylko stęp i kłus ale może jakoś dogadam się z szefem ;-)
A to kilka fotek z dzisiejszego dnia.
(ze skoków mam filmiki)

Marcinek dokarmia Różyczke marchewką:

Jasia podkowa Na Szczęście:

Zamyślony Marcinek

Beti i Różyczka:


poniedziałek, 05 marca 2007
PRZEDWIOŚNIE

To zdjecie z dzisiejszej jazdy.
Angel tak nam poprowadził jazdę, ze mimo iż jeżdze co tydzień to dzis mnie bolą wszystkie mięśnie.
Prawie cała godzina bez strzemion. W kłuśie bez strzemion, w galopie bez strzemion - to sadysta!!
Ale było świetnie! Teraz jestem przyjemnie zmęczona, już dziś nie mogę doczekać sie niedzieli.
A moja obsesja na punkcie Róży jest JESZCZE WIĘKSZA.

wtorek, 27 lutego 2007
ZACZEKAM...
Nie chce mi się pisać, to chyba przez tą zimę.
Dzieci są raz zdrowe, raz chore. Ja zresztą też, tak jak nigdy nic mnie nie dopadało tak przez ostatni miesiąc juz drugi raz chora jestem.
Nie korzystamy z uroków zimy bo jakas dodupna ta zima, no np wczoraj spadł piękny biały puch tylko po to by dziś była chlapa.
Czekam na wiosne...
W między czasie, wieczorami robie konikom tabliczki, a koniczków przybywa.
Ostatnio właściciel stajni zakupił dwa piękne karuski - chłopczyki.
A wczoraj kupił koleżanke dla Różyczki i rówieśnika dla synka Róży - teraz Ramzes ma sie z kim bawic.
A oto jedna z tabliczek:



W niedziele Różyczka dostała piękny różowiutki kantarek.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7